Zawody modeli F3F - Bielawa

Tu się umawiamy...

Moderatorzy: medyk, Marek Wardęga

Avatar użytkownika
Posty: 454
Dołączył(a): 2011-04-11, 09:01
Lokalizacja: Oława

Postprzez moriq » 2013-04-26, 20:24

klasyczny przypadek walki serca z rozumem :)
Hacker Pitts, Blejzyk Hammer, Team Associated RC18MT
http://www.urban75.org/useless/glider.html :D

Avatar użytkownika
Posty: 454
Dołączył(a): 2011-04-11, 09:01
Lokalizacja: Oława

Postprzez moriq » 2013-05-15, 13:46

pozwolę sobie na post pod postem aby zainteresowani nie przegapili :)

W dniu zawodów pogoda nie nastrajała, wyjeżdżałem rano z Oławy z modelem ale i bez większych nadziei na radosne latanie... i dodam, że latanie poza zawodami, bo jako totalnie zielony zboczowiec nie planowałem brać w nich udziału.
Po przyjeździe pogoda straszna, zimno, mokro z mżawką sączącą się z nieba, wiatru też nie za wiele, jednym słowem lipa na całego. Jednak ludzi przyjechało całkiem sporo i wierzchołek górki usiany był modelami. Przywitałem się ze wszystkimi a kolega Andrzej (nie pomnę nazwiska) jako jeden z organizatorów i sędziów skutecznie zachęcił mnie do wpisania się na listę startową.. więc z ostatnim numerem startowym 17 zacząłem szykować się na latanie.
Ponieważ pogoda była jaka była, to rozpoczęcie zawodów było odkładane, dyskutowane były też ilości przelotów między bazami. Stanęło na 5 jako minimalnej sensownej liczbie.
Na szczęście przestało padać, co niektórzy wykorzystali, w tym i ja, wypuszczając modele by oswoić się ze zboczem, zaczęło też trochę wiać... choć dość wrednie. Wiatr mieliśmy północno-zachodni i na tym zboczu były ustawione bazy, jednak wiatr nie był idealnie prostopadły do zbocza, więc jak widać na filmikach poniżej, powroty do lewej bazy bywały ciężkie, lekko pod wiatr i zmaganie z turbulencjami jakie powstawały od krzaczorów na dole.

Koniec końców zaczęły się loty zawodnicze i jeden za drugim startujący wypuszczali swoje modele, przeróżne od piankolotów aż do wymuskanych cacek z górnej szybowcowej półki :) Jako 17 zostałem wywołany na start i cóż... raz kozie śmierć :)
W tym miejscu może opiszę jak wygląda taki lot by w przyszłości zainteresowani wiedzieli co i jak. Więc od momentu kiedy zawodnik pojawi się z modelem na pozycji startowej uruchamiany jest czas, jest 30sekund na przygotowanie i wypuszczenie modelu. Kiedy model jest już w powietrzu mamy kolejne 30 sekund (mam nadzieję, że teraz nic mi się nie pomieszało) na odlot za bazę startową i nabranie wysokości. W tym czasie musimy rozpocząć przelot między bazami. Kiedy uznamy, że model ma już wysokość by się rozpędzić gnamy w kierunku bazy startowej, jej przekroczenie sygnalizowane jest dźwiękiem i od tego momentu jest naliczany czas. Gnamy (no... teoretycznie to jest gnanie) do drugiej bazy i po jej minięciu zasygnalizowanym dźwiękiem szybki nawrót i spowrotem do pierwszej bazy. Tyle nawrotów trzeba ile jest ustalone przelotów, dla nas było to 5 i ostatni przelot nad bazą sygnalizowany był dłuższym dźwiękiem. Mam nadzieję, że filmiki rozjaśnią jak to wygląda.
Mój pierwszy przelot nie był jakiś wyjątkowy bo jak dobrze pamiętam ukończyłem go z czasem coś między 45 a 50sek. Dla porównania rekordowy lot zawodów to było coś między 25 a 28 sek, już nie pamiętam.

Niestety z powodu deszczu który parę razy nas nawiedzał zawody kilkukrotnie były przerywane, wszyscy chowali się w samochodach a modele ratowane były pod brezentami, foliami itp... powiem, że mój Hammer nigdy nie zmókł tyle co w dzień zawodów.

Jednak udało się rozegrać 4 kolejki lotów, mimo liczby startujących szło bardzo szybko ze względu na małą ilość przelotów między bazami no i nikt nie marudził, jeden latał a drugi już za nim był gotowy do startu.

Koniec końców mimo faktu, że byłem cały przemoczony, zmarznięty uważam, że było warto a kto nie był niech żałuje ;) ...pochwalę się też, że na 17 startujących zająłem 9 miejsce :)

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oxF85MDTYl0[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yy7G0gkDwpc[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8C-Xp7Qt58k[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mq16jCd6Gk0[/youtube]
Hacker Pitts, Blejzyk Hammer, Team Associated RC18MT
http://www.urban75.org/useless/glider.html :D

Administrator
Avatar użytkownika
Posty: 1218
Dołączył(a): 2009-11-11, 13:24
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Peper » 2013-05-15, 15:06

Fajna sprawa, gratuluję wyniku.
Przemek

Avatar użytkownika
Posty: 1179
Dołączył(a): 2009-11-13, 21:21
Lokalizacja: Nysa

Postprzez Marek Wardęga » 2013-05-17, 08:09

No i Grzegorz załapał bakcyla zboczowego ;-)
Jak na pierwsze tego typu zawody w życiu - miejsce praktycznie w środku stawki to świetny wynik, zwłaszcza przy ciężkich warunkach pogodowych ! Gratulacje !
No to teraz czekamy na odpowiednie warunki i na zbocze ;-)
Pozdrawiam,
Marek

Avatar użytkownika
Posty: 454
Dołączył(a): 2011-04-11, 09:01
Lokalizacja: Oława

Postprzez moriq » 2013-05-17, 09:20

Ano zboczowy bakcylek się trochę zaszczepił... zresztą zbocze lubiłem zawsze, tyle że nie latałem na nim za wiele bo wszystkie są daleko :(
W każdym bądź razie adrenalina z samego latania plus kolejna dawka biorąca się z rywalizacji, to świetna sprawa i polecam... taka ilość emocji nie zdarza się codziennie :)

Z ciekawostek dodam, że bywa czasami zabawnie, bo większość zawodników zaczyna zakręcać na czuja tak by sygnał minięcia bramki zabrzmiał jak jest się już w trakcie zawracania... a nie jak by podpowiadała logika, zaczynamy zakręcać dopiero na dźwięk pipawki. Więc generalnie bywa tak, że ktoś zrobi zakręt za wcześnie i zamiast lecieć do drugiej bazy musi przerwać manewr i zrobić dolot do pominiętej bazy. Traci na się na tym dużo czasu i cały wypracowany rytm loty szlag trafia.
Hacker Pitts, Blejzyk Hammer, Team Associated RC18MT
http://www.urban75.org/useless/glider.html :D

Poprzednia strona
kuchnie na wymiar kraków

Powrót do Spotkania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości